„Wisła na linii” i w terenie
W piątek 14 sierpnia 2008r. o godz 17.00, taras pod Mostem Poniatowskiego wypełnił się miłośnikami gier miejskich i poszukiwaczami wiślanych przygód. Wszystko z powodu “Wisły na linii”, zabawy plenerowej, którą zorganizowaliśmy razem z InfoPraga z okazji internetowej premiery gry promującej model aktywnego wypoczynku nad Wisłą. W poszczególnych punktach, związanych z Festiwalem Przemiany można było spotkać różnych podejrzanych agentów, natknąć się na kajak w krzakach czy też udając się w małą podróż po rzece i spotkać na niej człowieka z „orłem na plecach”.
Na starcie, w piątkowe, ciepłe popołudnie stawiło się dziesięć kilkuosobowych drużyn, a każda z nich prezentowała inne powody, dla których zdecydował się wziąć udział w tej zabawie.
Wśród młodszych, którzy do tej pory nie zetknęli się z tą formą aktywności przeważała ciekawość oraz zapowiedź dobrej zabawy. Starsi zainteresowani byli alternatywnym spędzeniem czasu ze swoimi znajomymi oraz zwiedzeniem terenów, w które nie mają okazji zapuszczać się po godzinach pracy. Była także rodzina z dziećmi, która w grze znalazła sposób na ciekawe spędzenie wolnego czasu razem.
Entuzjazm zawodników i pomysły na realizację zadań były wspaniałe!
Co chwila z ust podekscytowanych graczy słychać było: “Gdzie to może być?”, “Plaża?”, “Piasek?” „To musi być Most Łazienkowski, trasa Siekierkowka!!!”, O nie za daleko, nie zdążymy!”
W tak odległe rejony jednak nie trzeba było się zapuszczać, wystarczyło, chwileczkę się skupić bądź zagadnąć przechodnia nadchodzącego od strony Mostu Świętokrzyskiego i już wiadomo było gdzie iść.
W wyznaczonych punktach czekały na zawodników nie lada zadania. Odwołując się do Wieloplexikonia Konrada Zientary musieli zbudować konia z kija od szczotki oraz kartonu, w piaskownicy usypywali kolorową mandalę, poszukiwali fluorescencyjnego cytatu wypisanego przez Fundacje Bęc Zmiana, na 515 kilometrze Wisły oraz autora tekstu, który znajduje się na muralu tuż obok Starego Miasta.
Uczestnicy zabawy mogli także wsiąść w kajak i razem z przedstawicielem Fundacji Ave wypłynąć na środek rzeki, gdzie w drewnianej łodzi czekał na nich “człowiek z orłem na plecach” czyli Marek Piwowarski – Pełnomocnik Prezydenta m. st. Warszawy ds. Zagospodarowania Terenów Nadbrzeża Wisły .Tam, mieli możliwość uzyskania odpowiedzi na wszelkie zadane mu pytania.
Zawodnicy utrzymywali, że przyszli tu po zwycięstwo! I choć przyłapani bywali na odbieraniu telefonów od znajomych i dało się słyszeć powtarzane słowa: “Stanąć na srebrnym pokładzie ociekając luminescencją, Co? jak to jest? Powtórz! …..I w dół ruszyć do Ciebie z misją zagadkową i piękną!?”. To i tak widać było że najbardziej im zależy na dobrej zabawie.
Niektóre zespoły tak się zaangażowały w sprawę, że jeszcze długo po zakończeniu gry można było spotkać ich reprezentantów w okolicach punktów z zadaniami, lub powracających z praskiej strony Wisły.
Wszystkie karty gry zostały oddane. Ogłoszenia wyników gry nastąpi, -w czwartek, 20 sierpnia, o godz. 19.00 w pawilonie transFORM.
Trzeba przyznać, że dla wielu uczestników była ta okazja do wyrwania się z wiru pracy i spędzenia kilku miłych godzin na nabrzeżu Wisły. Niektórzy byli zdziwieni, że tak dużo zdążyło się wydarzyć w miejscach, które ostatnio widzieli dwa miesiące temu i stały puste.
Niektórzy nie mogli uwierzyć, że tam na łodzi, na Wiśle siedzi „urzędnik”, przecież to, ich zdaniem jest niemożliwe!
A tak właśnie zmieniły się okolice Mostu Świętokrzyskiego, gdzie od czerwca zapanowała mała anarchia architektoniczna, cumuje tam barka na której dzieją się przedziwne rzeczy, dookoła stoją leżaki, w krzakach czai się kontener, a obok niego od czasu do czasu rozstawiają się ludzie ze sztalugami. Poza tym wyrósł duży biały grzyb! - pawilon transFORM, pojawiła się także kolorowa piaskownica, która cieszy się ogromnym powodzeniem nie tylko wśród dzieci.
Warto tu zaznaczyć, że w piątek po raz pierwszy rozbłysnął także Wieloplexikoń Konrada Zientary, który galopuje napędzany nurtem rzeki i trzeba przyznać na tle żurawi dźwigów pracujących przy budowie Stadionu Narodowego przywołuje o wiele więcej skojarzeń niż artysta z Gdańska mógł przewidzieć rozpoczynając nad nim pracę.
Razem z dźwigami tworzy zupełnie nową instalację, idealnie wpisującą się w przestrzeń nie tylko przemieniającej się rzeki ale może nawet przede wszystkim w przestrzeń rozwijającego się i ciągle zmieniającego się miasta.
Więcej zdjęć w galerii.
Opublikowane w aktualności festiwalowe | Data publikacji: 19.08.2009
Wczytywanie... 



